Miejsce przyjazne rodzicom z (nawet bardzo) małymi dziećmi #3 – National Museum of Scotland, Edynburg

Jeśli planujecie jakiś wyjazd zagraniczny, macie ochotę powłóczyć się po mieście i np. pozwiedzać muzea, a posiadacie dzieci – gorąco polecam Edynburg. Oczywiście ze straszakami wybór miejsc do zobaczenia jest zdecydowanie większy – absolutnym numerem 1 jest zamek, choć należy mieć na uwadze zmęczenie materiału (mam na myśli nie tylko dzieci 😉 ), bo jest to pokaźnych rozmiarów budowla 🙂 Natomiast jeśli jeszcze jesteście na etapie wózka – National Museum of Scotland jest tym, czego szukacie. Co prawda z Panem Mężem zwiedziliśmy ten przybytek nie posiadając jeszcze małego ssaka na odchowaniu, ale natężenie ruchu czterokołowego było bardzo duże, a udogodnienia dla rodziców z dziećmi łatwo dostrzegalne.

[expander_maker id=”1″ more=”Czytaj dalej” less=”Mniej”]

Dlaczego zatem wybrać się do National Museum of Scotland?

Po pierwsze (i chyba najważniejsze), jest tam mnóstwo rzeczy do zobaczenia na aż 7 piętrach z bardzo różnych dziedzin. Naprawdę, każdy znajdzie tu coś dla siebie, nieważne, czy interesujecie się nauką i technologią, sztuką, modą i designem, historią, archeologią, czy też przyrodą.


Millennium clock tower

Po drugie, rodzice z dziećmi w każdym wieku są naprawdę mile widziani w muzeum. Zadbano o to, by milusińscy się nie nudzili, wiele elementów poszczególnych wystaw dedykowano właśnie im, zaprojektowano różnorodne stanowiska angażujące dzieciaki, co najważniejsze – wielu rzeczy mogą zwyczajnie dotknąć (eksponaty ze znaczkiem Please, touch me), a to przecież najważniejsze 🙂

A konkretnie? Dzieciaki mogą uczestniczyć w „wykopaliskach” i odkopać swojego dinozaura,  przebierać się w stroje z różnych epok,  zaprojektować strój jak prawdziwy projektant mody, czy próbować ścigać się z gepardem 🙂 Dla najmłodszych – od 0 do 8 lat – stworzono Imagine gallery , gdzie mogą rozwijać swoje zmysły dzięki obcowaniu z różnorodnymi kształtami, kolorami, fakturami, muzyką, wzorami i motywami z różnych stron świata, np. ożywiając chińskiego smoka 🙂


Fot. National Museum of Scotland

Po trzecie, na większości pięter znajdują się miejsca typu “pokój dla rodzica z dzieckiem”, w czasie naszej wizyty (2015) były tam również automaty z np. pieluchami, których lokalizację oznaczono na mapce obiektu (dostępna online, a także przy wejściu do muzeum).  Na wszystkie poziomy muzeum bez problem dostaniecie się z wózkiem, ponieważ wszędzie są windy 🙂 Wózki złożone można również zostawić w szatni 🙂

T-Rex jaki jest każdy widzi, ale te kaloryfery… 🙂

Po czwarte, zarówno w Balcony Café, jak i w Museum Brasserie możecie sobie przysiąść na lunch czy kawałek ciasta razem z Waszą pociechą, dostępne jest specjalne menu dziecięce i nie są to tylko fast foody 🙂 A jeśli macie ochotę zjeść kanapkę własnej roboty – są do tego wyznaczone miejsca 🙂

Po piąte , wchodzicie za darmo, choć oczywiście wszelkie Wasze datki na rzecz działalności muzeum są mile widziane 🙂

Eksponat raczej dla rodziców niż dzieci 😛

Nic tylko zwiedzać 🙂

Więcej informacji i zdjęć na stronie:

https://www.nms.ac.uk/national-museum-of-scotland/

[/expander_maker]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.