W podróży # 3 Cliffs of Moher

Jednym z głównym punktów naszej wyprawy do Irlandii było zobaczenie słynnych Klifów Moheru, wielkiej turystycznej atrakcji tego kraju. Miejsce jest absolutnie magiczne, widoki zapierają dech w piersiach, zwłaszcza kiedy trafia się równie bajeczna pogoda jak nam 🙂 A jeśli nie widoki to z pewnością wiatr 😀 Bo wieje tam strasznie 😀

Klify Moheru to odcinek klifowego wybrzeża Oceanu Atlantyckiego w zachodniej Irlandii, w hrabstwie Clare. Z Galway, w którym nocowaliśmy i o którym jeszcze kiedyś napiszę, dotarliśmy do tego pięknego miejsca lokalnym autobusem. Jest to doskonały pomysł, umożliwia bowiem dość wygodne podziwianie irlandzkich krajobrazów (zwłaszcza unikatowego obszaru zwanego Burren, pełen wapiennych wzgórz i pól, którego zachodnią część stanowią klify), zobaczenia małych wsi i miasteczek (np. Doolin). Wtedy też dociera do nas dlaczego Irlandię nazywa się Zieloną Wyspą 😀

Zbudowany z wapieni i piaskowców klif ma w najwyższym miejscu 214 m wysokości. Nie wiem na jakiej wysokości byliśmy, ale widok i tak był imponujący 🙂

Mniej więcej w połowie pasma klifów wznosi się wybudowana przez Sir Corneliusa O’Briena w pierwszej połowie XIX wielu kamienna wieża, tzw. O’Brien’s Tower, pomyślana jako atrakcja turystyczna i punkt obserwacyjny. Można z niej zobaczyć m.in. wyspy Aran.

O’Brien’s Tower

Klif podzielono na odgrodzoną i w zasadzie bezpieczną część turystyczną i na część otwartą, po której wędrujemy na własną odpowiedzialność i ryzyko (część terenów klifów znajduje zresztą w prywatnych rękach).

Otwarta część jest bardzo niebezpieczna, zdarza się, że giną tu ludzie, ale i tak chętnych do podejścia jak najbliżej krawędzi nie brakuje, co zresztą widziałam na własne oczy. Są również tacy, którzy omijają bariery w części turystycznej… Czego to ludzie nie zrobią dla zdjęcia.

Atrakcją samą w sobie jest centrum dla zwiedzających, w którym znajdziemy m.in. kawiarnie (przydają się, po tym jak nas przewieje i wymarzniemy 🙂 ), sklepiki i część wystawową. Interaktywne wystawy poświęcone są m.in. tematyce flory i fauny, historii i budowy geologicznej klifów. Na ekranach można również zobaczyć klify z lotu ptaka oraz wideo z jaskiń, których pod klifami nie brakuje.

centrum dla zwiedzających

Visitor centre wygląda niesamowicie, wybudowano je bowiem w skale 🙂 Przypomina trochę takie hobbicie norki 😀

centrum dla zwiedzających

Budowa kosztowała 32 miliony € i trwała kilkanaście lat. Oficjalne otwarcie nastąpiło w 2007 roku. Jest to bardzo “zielona” budowla, nie ingerująca specjalnie w krajobraz. Centrum jest ekologiczne również jeśli chodzi o wykorzystanie energii (energia odnawialna, m.in. ogrzewanie geotermalne, panele solarne, ponowne wykorzystanie tzw. szarej wody). Priorytetem było również to, aby centrum było łatwo dostępne dla wszystkich, dlatego m.in. można nawet wypożyczyć wózek dla osób niepełnosprawnych.

Branaunmore

Jednym z najbardziej charakterystycznych puntów Cliffs of Moher jest wystająca z wody skała Branaunmore. Podobno od strony wody robi zdecydowanie większe wrażenie 🙂 Może kiedy wrócimy zdecydujemy się na rejs 😉

Bilet przy wejściu kosztuje €8 dla osoby dorosłej (dużo taniej można zakupić bilet przez Internet), dzieci do lat 16 wchodzą za darmo.

Niekiedy bywa tłoczno 🙂 W 2016 roku Klify odwiedziło ponad 1,4 miliona turystów.

Klify charakteryzują się dość bogatą fauną. Występuje to ok. 20 gatunków ptaków, w tym słynne maskonury (które po angielsku nazywają się przeuroczo – puffins 🙂 ) i alki zwyczajne. Miejsce to należy do obszarów zwanych ostojami ptaków IBA (Important Bird Area), tj. uznanych przez BirdLife International za ważne dla ochrony populacji ptaków. Poza tym, jeśli udacie się w rejs przy klifach, możecie uda Wam się spotkać fokę szarą, morświny, delfiny, płetwale lub rekiny olbrzymie 🙂

Na lądzie występują lisy, borsuki, zające, kozy, zające. No i bydło 🙂

Więcej info na stronie .

Jeśli podobał ci się ten wpis skomentuj go, zalajkuj na fanpejdżu, udostępnij dalej lub polub mnie na FB 🙂 Dziękuję, poczuję się doceniona 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.