Kiedy dziecko śpi – skrótowiec popkulturalny #49

Niby nie powinno się oceniać książki po okładce, ale tak naprawdę to przez okładkę

Droga Pani Bird

w ogóle trafiła w moje ręce. Zobaczyłam ją w sklepie i przepadłam 🙂 Po prostu wiedziałam, że ta powieść mnie urzeknie. I miałam rację 😉

Autor: A.J. Pearce
Tłumaczenie: Katarzyna Makaruk
Tytuł oryginalny: Dear Mrs. Bird
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie 2020, str. 392.

Już na wstępie trzeba podkreślić, że nie jest to literatura wielkiego kalibru, raczej obyczajowa powieść z kategorii tych lżejszych i zdecydowanie przyjemnych. Debiut A.J. Pearce to ciepła, wzruszająca i momentami zabawna ponadczasowa opowieść o determinacji, szukaniu radości nawet w chwilach całkowitej beznadziei, o chęci bezinteresownej pomocy innym i pięknej przyjaźni z wojną w tle.

Mamy rok 1941. Główną bohaterką historii jest ambitna, pełna zapału dwudziestodwuletnia Emmeline Lake, wraz z przyjaciółką Bunty (o których przyjaźni w tych trudnych czasach również ta powieść traktuje) mieszkająca w nękanym nalotami dywanowymi Londynie. Emmy pracuje w kancelarii i jest – a jakże – ochotniczką w straży pożarnej, jednak jej największym marzeniem jest zostanie korespondentką wojenną. Kiedy pojawia się okazja zatrudnienia w redakcji jednego z londyńskich magazynów, dziewczyna postanawia aplikować, uznając to za pierwszy szczebel w drodze do jego realizacji. Dziewczyna co prawda dostaje pracę, nie jest to jednak wymarzony etat w poważnym dzienniku, lecz w mającym czasy świetności zdecydowanie za sobą magazynie dla pań “Przyjaciółka kobiety”. Nasza bohaterka zająć się ma weryfikacją korespondencji przychodzącej do jej przełożonej, prowadzącej kącik porad, pruderyjnej i despotycznej Pani Bird, a następnie przepisywaniem na maszynie udzielonych przez nią odpowiedzi. Cóż, mało to może ambitne, ale początki zazwyczaj bywają trudne. Wytyczne Pani Bird wykluczają listy podejmujące tematy według niej niewłaściwe i niemoralne, czyli wszystko co dotyczy związków, seksu, zdrad itd. Choć listy od czytelniczek dotyczą głównie takich problemów, nieugięta pani Bird pozostawia ich autorki samymi sobie, nakazując wyrzucić takie listy do kosza. Odpowiada jedynie na te błahe, a to i tak w sposób wołający o pomstę do nieba. Emmeline nie pozostaje jednak równie obojętna i zaczyna, w imieniu szefowej, potajemnie wysyłać odpowiedzi na “zakazaną” korespondencję.

W tle czytelnik obserwuje wojenną codzienność, przede wszystkim Londynu. Mimo bowiem całego okrucieństwa, jakie niesie ze sobą konflikt zbrojny i ciągłego realnego zagrożenia, ludzie starają się żyć możliwie najnormalniej, jak tylko się da. Pracują, chadzają do kin i kawiarni, wychowują dzieci, biorą śluby… Poprzez fikcyjne, wzorowane jednak na prawdziwej korespondencji z epoki, listy do tytułowej pani Bird autorka ukazuje czytelnikom problemy, z jakimi podczas wojny borykały się przede wszystkim kobiety, pozostawione w kraju przez walczących na froncie mężczyzn.

Podsumowując, Droga Pani Bird to piękna historia o bezinteresownej pomocy i niepozostawaniu obojętnym na ludzkie dramaty oraz o sile przyjaźni. Pełna optymizmu, wiary w drugiego człowieka i subtelnego humoru. Jeśli więc szukacie tytułu, który poprawi Wam nastrój, a przy tym Was poruszy, to zdecydowanie powinniście nabyć właśnie tą pozycję! To idealna lektura na wieczór przy kubku kakao lub gorącej czekolady z piankami 😉 No i ta cudowna okładka…

Jeśli podobał ci się ten wpis skomentuj go, zalajkuj na fanpejdżu, udostępnij dalej lub polub mnie na FB 🙂 Dziękuję, poczuję się doceniona 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.