Bestsellery prezentowe dla (półtora)roczniaka

Dziś o prezentach dla Dżordża, które w ostatnim półroczu sprawdziły się u nas najlepiej i sprawiły Pierworodnemu najwięcej frajdy. Może Waszym Maluchom też się spodobają? 🙂

Pchacz

Chodziki to zło. To wiemy. Dobrą (choć nieidealną) alternatywą, pomagającą w nauce chodzenia, jest pchacz (generalnie nie upośledzają one chodu jak chodziki, ale nie powinno się ich stosować zbyt wcześnie i zbyt często). Warto zakupić dobrze dociążony i najlepiej z regulacją kółek. Dostępne są różne warianty – wózki/taczki, połączenie pchacza i stolika – aktywności, plastikowe, drewniane…

My mamy chodzik drewniany Smiki z zestawem kolorowych klocków z alfabetem 🙂

Bardzo przydał się, aby dodać Młodemu pewności – Dżordż bardzo chciał eksplorować i nie było opcji, aby nie chodzić z nim trzymając za rączki, a w zasadzie on trzymał nas za place, choć jak wiemy nie jest to dobre. Pchacz ten problem u nas rozwiązał, Pierworodny poczuł się pewniej 🙂 No i szybko uwierzył w siebie 🙂

Teraz pchacz nie pełni już dedykowanej funkcji, służy natomiast Młodemu do jeżdżenia 😀 To znaczy domaga posadzenia się na wózku i wożenia po mieszkaniu 😀 No i oczywiście uwielbia kolorowe klocuszki 🙂

Gumowe pompowane zwierzątko do skakania

Skoczki wykonane są z wysokiej jakości gumy i działają podobnie jak piłka gimnastyczna 🙂 Pozytywnie wpływają na rozwój psychofizyczny dziecka, ponieważ wzmacniają kręgosłup, rozwijają zmysł równowagi, poprawiają sylwetkę oraz pozytywnie wpływają na koordynację rąk i nóg. No i można się na nich wyszaleć 😀 Zarówno w domu, jak i na świeżym powietrzu 😉

Dostępne są rożne modele – koniki, osiołki, pieski, krówki etc. – w różnych kolorach.

Skoczki zazwyczaj przeznaczone są dla dzieci powyżej 12 miesiąca życia. Oczywiście korzystanie z nich wiąże się z ryzykiem upadku, dlatego nie należy zostawiać bez nadzoru korzystających z nich Maluchów (poniżej 36 miesięcy).

My mamy niebieskiego konika, na którym Młody uwielbia brykać, a że wytrzymuje on obciążenie do 45 kg powinien starczyć na dłuższy czas 😉

Namiot z tunelem

Najbardziej trafiony póki co prezent z pierwszych urodzin Lorda Dżordża 🙂

Małe dzieci uwielbiają zabawy w chowanego, lubią chować się za zasłonami, firankami, pod krzesłami i stołami 🙂 Możemy dziecku zbudować taki domek – kryjówkę we własnym zakresie, ale możemy kupić gotowy namiot 🙂 My najpierw zdecydowaliśmy się na namiot Busa z IKEI, ale na rynku takich namiotów jest mnóstwo 🙂 Młody spędza w nim mnóstwo czasu, w przyszłości zapewne będzie spędzał jeszcze więcej. Lubi w nim przeglądać książeczki, albo bawić się w “a kuku” 🙂 Ostatnio Pierworodny dostał jeszcze jedną “kryjówkę” – namiot tipi z Lidla 🙂 W pakiecie jest jeszcze tunel i drugi namiot, podobny do tego z IKEI – tunel jest jednak krótszy od ikeowego, wszystko jest też z cieńszego materiału (ale cena tez jest niższa). Niemniej jednak sprawdzi się w ogrodzie, na działce czy tarasie – w domu też. Po złożeniu wszystkie przedstawione tu namioty i tunele zajmują niewiele miejsca 🙂

Rewelacyjnym dodatkiem jest tunel – w przypadku IKEI tunel Busa można przyczepić do namiotu lub może on funkcjonować samodzielnie. Młody uwielbia przez niego przechodzić i się ganiać 🙂 Czasem z mamą, która jako jedyny dorosły się w nim mieści 😀 Generalnie, ma mnóstwo frajdy 😀 Prawdziwy strzał w dziesiątkę 😉

Duże auto

Jest to zabawka, której za bardzo nie lubię, chociażby z tego powodu, że mieszkając w bloku nie ma się przesadnie dużo miejsca, o jej walorach estetyczno – kolorystycznych nie wspomnę. Ale Młody dostał to cudo – będące połączeniem jeździka i pchacza – na Gwiazdkę od dziadków. Kiedy już skończył roczek i “dorósł” do tego gadżetu zdecydowaliśmy się prezent wypróbować – najpierw w opcji bujanej (sprawdza się średnio, bo płozy mało wyprofilowane, lepiej zainwestować w coś tylko do bujania), a potem już z jazdą. Młodemu wojaże najpierw tylko po mieszkaniu, potem również na dworze bardzo przypadły do gustu.

Nasze auto niby może być używane jako pchacz, ale moim zdaniem ma do tego nieodpowiedni rozmiar i jest niewygodny (a przez to może nawet wykoślawiać chód). Rączkę do pchania dla rodzica i barierkę bezpieczeństwa z blokadą można zdemontować, podobnie jak i podnóżek. Niestety barierka bezpieczeństw uniemożliwia dziecku kręcenie kierownicą.

Kierownica ma klakson, a pod siedziskiem znajdziemy otwierany schowek na drobiazgi. Koła auta są szerokie, ale plastikowe, a zawieszenie auta jest niskie, więc krzywe płyty chodnikowe i krawężniki to mordęga. Mordęgą jest również pozbawiony regulacji uchwyt sterujący – nie jest on niestety zintegrowany z przednimi kołami, które przy blokadzie kierownicy nie są skrętne… Wiec możecie sobie wyobrazić, jak wygląda skręcanie tym autem, szczególnie w terenie 😉 Dlatego szukajcie pojazdów, które mają uchwyt sterujący zintegrowany z kołami – są dostępne np. takie rowerki trójkołowe 😉

Jeśli podobał ci się ten wpis skomentuj go, zalajkuj na fanpejdżu, udostępnij dalej lub polub mnie na FB 🙂 Dziękuję, poczuję się doceniona 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.