Ciasto marchewkowe z ananasem

Jak człowiek siedzi w domu, to się człowiekowi chce piec 🙂 A teraz piecze nie tylko dla siebie, ale i dla małego ludka, który nie wszystko jeść może (i nie wszystko jeść powinien). Dlatego zdrowe ciasto marchewkowe sprawdza się idealnie 😉

Składniki:

  • ok. 350 g mąki pszennej (lub pół na pół z innym rodzajem mąki albo w proporcji 250 g/100 g z mielonymi orzechami)
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • opcjonalnie przyprawa do piernika, cynamon, mielone goździki etc – jeśli chcecie jakiś ciekawy posmak 🙂
  • opakowanie suszonych daktyli, zmiksowane na masę (jeśli dacie np. 200 g lub daktyle są dość wilgotne, jak np. te z Lidla, może istnieć konieczność dodania nieco więcej mąki)
  • 200 ml oleju
  • 4 jaja
  • 150 g marchewki, startej na tarce o drobnych oczkach
  • 100 g ananasa (może być z puszki, wtedy należy go wcześniej odsączyć), pokrojonego w kostkę

Oprócz tego przyda się tortownica o średnicy 25-30 cm i coś do sprawdzenia suchości ciasta (najlepiej słynny patyczek 😉 ) oraz odrobina masła i mąki do wysmarowania i posypania formy.

Sposób przygotowania:

Rozgrzewamy piekarnik do 170 °C (bez termoobiegu). W misce mieszamy suche składniki. Do drugiej ubijamy jaja na puszystą masę, a następnie dodajemy daktyle i miksujemy blenderem. Następnie stopniowo dodajemy suche składniki, naprzemiennie z olejem i miksujemy, do uzyskania gładkiej masy. Jeśli masa jest zbyt rzadka, dodajemy trochę mąki, jeśli zbyt gęsta – nieco oleju, mając jednak na uwadze, że marchewka i ananas, które za chwile dodamy, puszczą trchę soku i nawilżą ciasto.

Po dodaniu marchewki i ananasa wszystko dokładnie mieszamy i przekładamy do tortownicy wysmarowanej masłem i posypanej odrobiną mąki. Pieczemy przez 50-60 minut (sprawdzamy patyczkiem, pamiętając, że jest to ciasto dość wilgotne). Spożywamy po przestudzeniu 😉 Smacznego 🙂

Inspirację czerpałam z książki Rodzinna kuchnia Lidla.

Jeśli podobał ci się ten wpis skomentuj go, zalajkuj na fanpejdżu, udostępnij dalej lub polub mnie na FB 🙂 Dziękuję, poczuję się doceniona 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.