Czym się bawimy #9 Przegląd zabawek dla niemowlaka do 12 miesiąca

Macie już malutkiego człowieka w domu, albo zaraz będziecie takiego mieć i planujecie zakup pierwszych zabawek? A może chcecie komuś sprawić prezent w postaci zabawki dla dziecka liczącego mniej niż roczek? Aby był to udany i przydatny zakup, warto zastanowić się przez chwilę nad kluczowymi fazami rozwoju Malucha w ciągu pierwszych 12 miesięcy, nad umiejętnościami, jakie on wówczas nabywa i dobierać zabawki do nich adekwatne 🙂 Znajdziecie ich opis poniżej, oczywiście w ogromnym skrócie, wraz z katalogiem propozycji zabawek dla Maluszka, które przerobiliśmy razem z naszym Testerem Wytrzymałości. Mam nadzieję, że się przyda i czymś się zainspirujecie 🙂

W zakresie rozwoju motorycznego dziecko najpierw uczy się trzymać sztywno głowę podniesioną do pozycji pionowej (stąd nie zawsze lubiany czas leżenia na brzuszku), obracania z pleców na bok i na brzuch, a potem w drugą stronę, samodzielnego siadania i pełzania, raczkowania, a w końcu stania (najpierw z oparciem, później już bez) i być może podejmuje już pierwsze próby chodzenia. W zakresie tzw. małej motoryki: początkowo (4-5 miesiąc) występuje tzw. chwyt prosty, a droga ręki do przedmiotu ma charakter ruchu wahadłowego; nieco później (5–6 miesiącu) rozwija się tzw. chwyt dłoniowo-łokciowy (czyli chwytanie całą dłonią z wyłączeniem kciuka), a droga ręki do przedmiotu ewoluuje do ruchu łukowatego; po 6 miesiącu dziecko uczy się tzw. chwytu nożycowego (przywodzi kciuk do pozostałych palców) i pochyla całe ciało ku przedmiotowi, który chce chwycić; po 8 miesiącu pojawia się chwyt pęsetowy, a dziecko zbliża rękę ku przedmiotowi uruchamiając staw nadgarstka.

Warto pochylić się także nad rozwojem spostrzegania i myślenia niemowlęcia. Od pierwszych dni życia malec identyfikuje istotne bodźce. Uczy się dostrzegać zmiany w wyglądzie zewnętrznym czy położeniu obiektu lub osoby. Już noworodek widzi zmiany światła oraz bliskie obiekty (twarz), natomiast dziecko roczne ma ostrość widzenia taką, jak u osoby dorosłej. Pomiędzy ok. 3 a 13 miesiącem rozwija się widzenie głębi. Maluch stara się zaspokajać swoje potrzeby poznawcze. Następuje również rozwój myślenia sensoryczno-motorycznego (inteligencji praktycznej). Dziecko uczy się komunikować, przede wszystkim z dorosłymi.

Książeczki kontrastowe

Pierwsze, ważne dla rozwoju Maluchów książeczki. Pewnie będzie o nich oddzielny wpis 🙂

Na czym polega ich magia (lub kart – bo dostępne są też karty) ? 😉 Są to dziecioodporne, cienkie, całokartonowe książeczki z bardzo prostymi kontrastowymi ilustracjami.

A co najważniejsze, są dopasowane do możliwości percepcyjnych Maluszków. Stąd podział na te dedykowane dla dzieci 0+ (od czwartego tygodnia) – wyłącznie mocno kontrastowe barwy (najczęściej czerń i biel) i bardzo wyraźne kontury; 3m+ to bardziej skomplikowane ilustracje i nieco więcej kolorów; 6m+ jeszcze bardziej szczegółowe obrazki.

Książeczki typu dotykanki

O dotykankach już na blogu pisałam – wpis znajdziecie TU.

Książeczki dźwiękonaśladowcze

Wpis poświęcony książeczkom dźwiękonaśladowczym znajdziecie TUTAJ.

Książeczki niepapierowe 🙂

Bywają różne – z tworzywa sztucznego, drewniane, piankowe, materiałowe… Są to świetne rozwiązanie dla pierwszego samodzielnego obcowania z książeczką – bezpieczne i dla dziecka, i dla książki 🙂 Takim książeczkom bowiem zazwyczaj nie straszne są: niszcząca siła małych rączek, zęby, ślina 😀

Mamy dwie książeczki materiałowe – jedna to LEKA z IKEI, druga to Moja pierwsza książeczka Babydream z Rossmanna. Obie są rewelacyjne 🙂 Pobudzają one rozwój zmysłu wzroku, dotyku i słuchu, a także stymulują rozwój koordynacji wzrokowo-ruchowej i twórcze myślenie. Na stronach każdej z nich zamieszczono różne faktury, zwierzątka, szeleszczące elementy, w każdej jest piszczałka i lusterko 🙂

Jeśli chodzi o książeczki z tworzywa – my akurat mamy kąpielowy 4-pak First Steps dla dzieci od 6m+, kupiony kiedyś na Amazonie. Bardzo fajne edukacyjne książeczki po angielsku, nie tylko do kąpieli, dzięki którym możemy Malucha zaznajamiać z alfabetem i liczbami po angielsku, nazwami pojazdów, zwierząt etc 🙂

Mamy też dwie książeczki piankowe – Dżordż bardzo je lubi, są bardzo bezpieczne, leciutkie, ale u nas się nie sprawdzają, bo za dobrze się je gryzie, co widać poniżej 😀

Grzechotki

Zabawka, którą każdy niemowlak ma, zazwyczaj w ilościach kosmicznych 🙂 Mój syn, jak widać wyjątkiem nie jest 😀 I o dziwo żadnej póki co nie zgubił i nie zniszczył – pod tym względem może jest wyjątkiem, kto wie? 😉

Grzechotka przyda się nam w zasadzie od momentu narodzin. Oczywiście na początku Maluch nie potrafi jej trzymać, o sięgnięciu po nią nie wspomnę. Pamiętam, jak Pierworodnemu wkładałam do łapki czerwoną truskawkę z obrotową kuleczką z powyższego zdjęcia i pomagałam zacisnąć na niej paluszki 🙂 Potem nauczył się zaciskać sam – takie wielkie sukcesy małych ludzi 🙂

Dzięki grzechotkom dziecko uczy się chwytać i ćwiczy sprawność rąk i dłoni. Co więcej, dowiaduje się, że pewne działanie przynoszą jakiś efekt – np. ruch grzechotką wywołuje okreśłony dźwięk.

Na początku przydadzą się proste, stosunkowo lekkie grzechotki. Nieco starszemu, np. sześciomiesięcznemu dziecku można zaproponować ciekawsze, bardziej złożone. Warto, by grzechotka stymulowała nie tylko słuch, ale i inne zmysły. I by łatwo można ją było utrzymać w czystości 🙂

Z takich ciekawszych Dżordżowych grzechotek mogę polecić dwie – Słoneczną grzechotkę od Smily Play (to ta nad ptaszkiem) i Muzyczną grzechotkę Gąsienicę Hola (na samej górze, z żółtą głową). Pierwsza z nich przeznaczona jest dla dzieci od 3 miesiąca. Ma wiele ruchomych elementów o różnej fakturze, rozwija wyobraźnię przestrzenną ponieważ jej pierścienie są ruchome, można ją więc złożyć prawie na płasko. Ma też obrotową tarczkę w środku. I sprawdza się jako gryzak 🙂 Druga grzechotka rekomendowana jest dla dzieci od 6 miesiąca. Ma migające czułki 🙂 Naciśniecie guziczka powoduje odtwarzanie melodyjek 🙂 Gąsienica ma obrotową konstrukcję – każdy z czterech elementów można przekręcić i zmienić jej kształt 😀 No i ma kilka elementów przeznaczonych do gryzienia, świetnie sprawdzi się zatem przy ząbkowaniu.

Zabawki sensoryczne i szeleściki

Różnego rodzaju zabawki zachęcające do poznawania świata poprzez wzrok, dotyk, słuch oraz oczywiście smak.

Dzięki różnorodnym fakturom, kolorom, tasiemkom, metkom, lusterkom czy subtelnym dźwiękom (np. szelest folii, piszczałka, dzwoneczek, delikatna grzechotka), wzbudzają zainteresowanie dziecka, pobudzają zmysły i uczą 🙂

W zabawkach sensorycznych chodzi o to, aby dziecko dotykało, macało, tarmosiło, miziało, przyciskało, manipulowało nimi, poznawało nowe faktury, tekstury, dźwięki i obrazy.

Dzięki takim zabawkom maluchy uczą się odbierania bodźców z otoczenia, nabywają umiejętności interpretowania, porządkowania adekwatnego reagowania na otrzymane informacje.

Lord Dżordż ma sporo takich zabawek (m.in. zawieszkę – łańcuszek z zabawkami od Fisher Price, kostkę aktywności, piłeczkę z dzwoneczkiem i spiralkę do wózka Babydream z Rossmanna, szeleścika Mom’s Care od Hencz Toys, kocyk – misio z Lidla, piszczącego jeża – przytulankę z IKEI), z których cyklicznie jedne z łask wypadają, inne do łask wracają. Co najważniejsze, jest to nadal jeden z ulubionych rodzajów zabawek Młodego – a my jako rodzice lubimy w nich to, że nie zajmują dużo miejsca 😀

Gryzaki

Absolutny must have 😀 Dość obszerny przegląd gryzaków i nasze opinie na ich temat znajdziecie TU 🙂

Przytulanki szumiące i nie tylko

O przytulankach nie tylko na pierwsze 12 miesięcy przeczytacie TU 🙂

Lusterko

Maluch od pierwszych miesięcy życia z ożywieniem i zaciekawieniem reaguje na swoje odbicie w lustrze, choć oczywiście jeszcze nie rozumie, że widzi siebie. Kiedy wreszcie to sobie uświadamia, wkracza na nowy poziom samoświadomości 🙂 Co więcej, poprzez obserwację tego, jak dziecko bawi się lusterkiem możemy prześledzić różne etapy jego rozwoju 🙂 Zabawki z lusterkami nie tylko uczą i bawią, ale pozwalają również z czasem zrozumieć dziecku, że jest samodzielną, indywidualną jednostką.

Co nam daje zabawa z wykorzystaniem lustra? Przede wszystkim pozwala dziecku na poznawanie własnej fizyczności i wspomniane w poprzednim akapicie zrozumienie, że stanowi osobną jednostkę. Na wcześniejszym etapie rozwoju Maluch patrząc na swoje odbicie uczy się koncentracji oraz zwracania uwagi na szczegóły. Rozwija także społeczne umiejętności. A poza tym, a może przede wszystkim – Maluchy to lubią i są lusterka zwyczajnie ciekawe 🙂 Tylko tyle i aż tyle 😀

Małe lusterka znajdziemy w różnych zabawkach – Dżordż ma takie w książeczkach, grzechotkach, kostkach edukacyjnych. Ale ma też “samodzielne” lusterko 🙂 Konkretnie – Moje Pierwsze Lusterko Pies firmy Yookidoo.

Zabawka w kształcie psa przeznaczona jest dla dzieci od urodzenia. Maskotka jest miękka, kolorowa i wykonana z tkanin o różnych teksturach – w tym ma szeleszczące uszka 🙂 Po środku jest spore lusterko, a z tyłu grzechotka (dość głośna) – ponieważ zabawka jest lekka dziecko może z powodzeniem nią potrząsać. Lusterko Yookidoo jest świetne do ćwiczeń na brzuszku, ponieważ można je ustawić pod kątem na macie lub dywanie (dzięki specjalnemu gumowemu uchwytowi – swoją drogą Pierworodnemu bardzo pasował do gryzienia 😉 ). Dołączony klips umożliwia przypięcie go np. do maty lub zamontowanie lusterka w wózku, foteliku, można więc udać się z nim na spacer 🙂

Wymiary zabawki: szer. 13 cm x wys. 20 cm x głęb. 6 cm

Karuzelka

Może się przydać 🙂 Trzeba przecież coś robić, jak człowiek leży w łóżeczku i niewiele może. A może przecież obserwować. Warto, żeby miał co – poza sufitem, względnie lampą sufitową 🙂 Warto zatem sprawić mu karuzelę w wyrazistych, mocnych kolorach – bo tylko takie na początku malec dostrzega, najlepiej z funkcją obrotową – bo dzięki temu dziecko uczy się wodzić za przedmiotem, a potem chwytać uciekające zabawki 🙂 Większość karuzelek ma również pozytywkę i projektor gwiazdek, które na początku pewnie się nie przydadzą, ale po kilku miesiącach owszem 🙂

Mata edukacyjna

Mata edukacyjna to zazwyczaj przez kilka miesięcy centrum aktywności Maluszka – a konkretnie do czasu, kiedy zacznie się on w jakiś sposób przemieszczać i z niej zwiewać 😀

Wybór mat jest przeogromny, podobnie jak ich przekrój cenowy. Nie jest to jednak produkt tani, a na pewno zajmujący sporo miejsca.

Możecie kupić matę z pałąkiem i całą masą zabawek, z elektronicznymi gadżetami lub zwykłą matę bez udziwnień, na której Maluch będzie mógł sobie brykać 🙂 Zabudowaną po bokach, w formie gniazdka lub też nie 🙂 Matę bardzo kolorową lub stonowaną kolorystycznie 🙂

Generalnie mata powinna być dla Malucha ciekawa, zachęcać go do aktywności, do podnoszenia główki, przemieszczania się, chwytania.

Dla mnie jako rodzica ważne było również to, aby matę łatwo było utrzymać w czystości – najlepiej wyprać, co bardzo się przydaje, kiedy dziecko strasznie się ślini przy ząbkowaniu. I takie też maty wybraliśmy 🙂

Do baraszkowania Dżordż miał matę edukacyjną Chicco Move’n’Grow Forest XXL. Jest rzeczywiście duża – 90×140 cm 🙂 Wykonana z poliestru, miękka, ale nie za gruba. Dużym plusem jest 5 zaczepów na zabawki edukacyjne – nic nie jest tu przymocowane na stałe, a nieużywaną matę można złożyć w kostkę – łatwo ją więc przechowywać i przenosić 🙂 I można ją prać w pralce 🙂

Mata jest bardzo kolorowa. Młody nadal lubi na niej leżeć, cyklicznie przeżywa fascynację poszczególnymi zwierzątkami 🙂

Może w przyszłości przyda się do nauki liczenia do 10? 😀

A oto nasza pierwsza mata – Mothercare Teddy’s Toy Box w formie gniazdka 🙂 Pierworodny lubił w niej spać w ciągu dnia przez jakieś pierwsze 5 miesięcy życia 🙂

Mata z odczepianymi pałąkami, na których wiszą rożne zabawki (m.in. grzechotki) i lusterko. Zabawki można zdjąć (np. do czyszczenia lub kiedy się znudzą), w ich miejsce powiesić inne.

Przednie łapy misia grzechoczą, tylne to szeleściki, a do głowy można się bezkarnie przytulać 😀 Młody również z tej maty nadal czasami korzysta, choć częściej służy teraz jako siedzisko 🙂 Miśka tez można prać w pralce 🙂

No i nasza trzecia mata – w zasadzie mata zastępcza, kiedy misiek się znudził, a Chicco było w praniu – to mata Psi Patrol z Lidla o wymiarach 115×115 cm. Dość gruba i miękka, ale raczej do leżenia i zabawy niż raczkowania (do czego niby jest), bo strasznie się podwija przy przemieszaniu przez dziecko.

Miękkie klocki, proste piramidki i sortery

Zabawki dla Maluchów po 6 miesiącu, a tak naprawdę dla tych, które już siedzą i mogą operować wolnymi łapkami 🙂

My mamy foremki z serii Mula z IKEI, które chyba Młodemu nigdy się nie znudzą (m.in. do układania jeden na drugim, ale mają szereg innych zastosowań 🙂 ), dwie piramidki z kółek (jedną od Fisher Price z kiwającą się podstawką od 6m., drugą od 10m. zakończoną kaczorkiem, ale już nie pamiętam, czyje to 😉 ), prosty sorter z dużymi klockami od Clementoni (od 10 m.) i uwielbiane przez Lorda Dżordża miękkie klocki tej samej firmy 🙂

Co prawda Młody niczego z nich póki co nie zbudował – w ogóle z budowaniem to u nas krucho, chyba że wieżę z kubeczków – ale uwielbia burzyć wszystkie, nawet najniższe konstrukcje wybudowane przez rodziców, wyjmować je z torby i do niej wkładać, gryźć je (świetnie się do tego nadają 😉 ), no i oczywiście kąpać się w klockach 😀

Przecież ja nic nie robię 🙂

Zabawka interaktywna

To już etap dziecka co najmniej mocno trzymającego główkę, a najlepiej już siedzącego. Wtedy chce poznawać otoczenie z tej własnie perspektywy, a przecież ręce ma już wolne i – co równie ważne – bardzie sprawne 🙂 Dzieci potrafią już wtedy całkiem nieźle manipulować zabawkami i dążą do perfekcji w tym zakresie 🙂 Odkrywają, że można nimi różne rzeczy robić – obracać, naciskać, wkładać, wyjmować, przekładać. Wtedy przydadzą się nam własnie zabawki interaktywne i wielofunkcyjne. Takie jak np. Szczeniaczek Uczniaczek (którego zrecenzuję w jednym z kolejnych wpisów), kostka edukacyjna centrum rozrywki Smily Play (wpis na jej temat znajdziecie TU), gramofon Malucha (recenzję znajdziecie TUTAJ), czy też Edukacyjna Hula-Kula (post znajdziecie TU).

Jeśli podobał ci się ten wpis skomentuj go, zalajkuj na fanpejdżu, udostępnij dalej lub polub mnie na FB 🙂 Dziękuję, poczuję się doceniona 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.