Kiedy dziecko śpi – skrótowiec popkulturalny #55

W ostatnim czasie zainteresował mnie design, konkretnie sztuka użytkowa. A że okres zarówno dwudziestolecia międzywojennego, jak i PRL od zawsze znajdował sie w moim obszarze zainteresowań, nie mogłam – z przyczyn raczej oczywistych – przejść obojętnie obok publikacji

ASTEROID I PÓŁKOTAPCZAN. O POLSKIM WZORNICTWIE POWOJENNYM.

Książka przykuła moją uwagę na wystawie jednej z księgarń, zaintrygowana, zaczęłam ją z ogromnym zaciekawieniem kartkować, no i tak jakoś nie mogłam się z nią rozstać 😉 Nie było rady, trzeba było ją kupić, siła wyższa 😀 I był to jeden z najlepszych moich książkowych zakupów ostatnich kilku lat.

Autor: Katarzyna Jasiołek
Wydawnictwo: Marginesy 2020, str. 416

Książka wciąga od pierwszych stron i nie wypuszcza czytelnika ze swoich objęć aż do samego końca. Jest to doskonale napisana pozycja dla wszystkich osób w mniejszym lub większym stopniu zainteresowanych wzornictwem i jego historią, zwłaszcza na naszym lokalnym podwórku. Asteroid… ma swój wyjątkowy klimat i pozwala poczuć ducha epoki, a to w tego typu książkach bardzo istotne. Co więcej, autorka pisze niezwykle ciekawie i plastycznie, snuje swoją opowieść z ogromną pasją, dzięki czemu pozwala czytelnikowi nabrać większego sentymentu i szacunku do mebli i przedmiotów codziennego użytku z dawnych lat, ale również rozbudzić zainteresowanie czytelnika, który, nie ma co owijać w bawełnę, chce więcej 🙂

To co od razu rzuciło mi się w oczy, kiedy sięgnęłam po Asteroid… to piękne wydanie, które sprawa, że trzymanie jej w dłoniach to czysta przyjemność. Półtwarda, trwała oprawa, bogactwo zdjęć (o których nieco więcej za chwilę) oraz ciekawa szata graficzna czynią z tej książki publikację wyjątkową, którą choćby z powodów czysto estetycznych warto mieć w swojej biblioteczce i która świetnie prezentuje się na półce. Ogromnym plusem jest również klarowny merytoryczny podział na różne działy wzornictwa: szkło, ceramikę i meble, który ułatwia lekturę, czy poruszanie się po książce w celu wyszukania najbardziej nas interesujących fragmentów i informacji.

Książka Katarzyny Jasiołek to fascynująca podróż do świata PRL-owskiego wzornictwa, a przy tym kompendium wiedzy o jego twórcach. W środku znajdziemy sylwetki oraz wspomnienia zasłużonych dla powojennej sztuki użytkowej projektantów, którym zawdzięczamy m.in. wyjątkowe, oryginalne i funkcjonalne projekty meblarskie, szklane dekoracje, piękną ceramikę i porcelanę etc. Poznajemy m.in. historie powstania Instytutu Wzornictwa Przemysłowego oraz Centrali Przemysłu Ludowego i Artystycznego, czyli Cepelii, początki projektowania w powojennej Polsce, historie poszczególnych modeli mebli (w tym kultowych PRL-owskich krzeseł i różnych typów meblościanek), serwisów stołowych itd. To także opowieść o ówczesnych technologiach, o trudnościach wynikających z gospodarki niedoborów (i jak sobie z tymi niedoborami twórcy radzili) lub braku chęci współpracy ze strony załóg fabryk, które pomysły projektantów miały wdrażać do produkcji, a także o niedopasowaniu samej produkcji do zapotrzebowania i oczekiwań klientów. Asteroid… ukazuje w bardzo plastyczny sposób, jak kilkadziesiąt lat temu nasi dziadkowie i rodzice radzili sobie z problemem meblowania swoich długo wyczekiwanych mieszkań, jak wystawali w kolejkach (to może akurat żadna nowość), szukali, meblowali na raty lub brali to, co akurat było na stanie w sklepie, choć meble nie przystawały do metrażu mieszkań i nie pasowały do reszty wystroju. Zupełnie inne czasy niż te znane nam współcześnie.

Publikacja uświadomi czytelnikowi, że polski dorobek na polu powojennego designu nie ogranicza się wyłącznie do tego, co znamy ze sklepów Cepelii. To również kultowe projekty autorstwa wybitnych, choć często mało u nas znanych twórców, zazwyczaj bardziej doceniane pierwotnie poza granicami naszego kraju. Książka wyjaśnia również, czemu wiele świetnych projektów z nich nigdy nie trafiło na półki polskich sklepów (stawały się natomiast naszymi hitami eksportowymi) oraz dlaczego często to te najmniej ciekawe trafiały do masowej produkcji.

Oprócz imponującej dawki wiedzy, bogactwa informacji, historycznych faktów ubarwionych ciekawymi anegdotami w książce znajdziemy mnóstwo fascynujących zdjęć, które choć w tego typu pozycjach wydawać by się mogły czymś absolutnie obowiązkowym i oczywistym, niestety nie we wszystkich podobnych publikacjach występują (a przynajmniej nie aż w takich ilościach). W tym przypadku materiał fotograficzny w nieoceniony sposób wzbogacają omawianą książkę. No i potężną dawkę przypisów, szczególnie przydatnych dla osób chcących pogłębić prezentowany temat.

Być może książka zachęci was do poszukiwań perełek designu we własnym domu, w domach waszych rodziców lub innych członków rodziny. A może wypatrzycie coś przed własnym blokiem, jakiś cudowny, niechcianych przez kogoś skarb, któremu dacie drugie życie, kto wie? Ja już inaczej spoglądam na sterty klamotów wyrzucanych przez sąsiadów z osiedla. Choć niczego ciekawego jeszcze nie wypatrzyłam, ale kto wie, może kiedyś 😀

Dziś, gdy powojenne wzornictwo przeżywa drugą młodość i znów jest w cenie, warto poznać jego historię. Dla mnie to była fascynująca podróż w przeszłość i niezwykle ciekawa lektura, do której zapewne jeszcze nie raz wrócę. Polecam wszystkim – i tym obeznanym z tematem, i zupełnym laikom, którzy dopiero co odkryli w sobie zamiłowanie do designu, sztuki użytkowej, urządzania mieszkań, historii PRL. Lub tym, którzy po prostu lubą dobre książki 😉

Jeśli podobał ci się ten wpis skomentuj go, zalajkuj na fanpejdżu, udostępnij dalej lub polub mnie na FB 🙂 Dziękuję, poczuję się doceniona 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *