Pączusie

W poprzedni weekend naszła mnie ochota na smażenie pączków 😀 Zawsze lepiej sobie potrenować nieco wcześniej przed tłustym czwartkiem i ostatkami, żeby później wszystko wyszło pięknie i smacznie 😀 Przepis podpatrzyłam TUTAJ, ale poddałam go niewielkiej modyfikacji. Pączusie robi się błyskawicznie, co jest ich ogromną zaletą, a nasze w ogóle powstały ekspresowo dzięki aktywnemu uczestnictwu mojego małego asystenta. Za to przepiękny zapach w domu unosił się aż do wieczora 🙂

Składniki na ok. 20 – 25 sztuk:

  • ok. 250 ml jogurtu greckiego
  • 3 jaja (rozmiar L)
  • 2 opakowania (ok. 30 g) cukru smakowego (np. z dodatkiem skórki pomarańczowej lub cytrynowej, waniliowy)
  • 300 g mąki pszennej tortowej (typ 450)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • ew. cukier puder do posypania
  • olej rzepakowy do smażenia

Sposób przygotowania:

Do miski lub garnka wbijamy jaja, następnie dodajemy cukier. Ubijamy mikserem lub blenderem tak długo, aż masa potroi swoją objętość. Dodajemy jogurt grecki i znów miksujemy do dokładnego wymieszania składników. Mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, dodajemy stopniowo do ciasta, cały czas miksując, do uzyskania jednolitej masy. Do tego etapu może Wam pomagać dziecko, np. przy przesypywaniu, dosypywaniu czy wspólnym mieszaniu. Ja później mojego asystenta wygoniłam na sanki i zabrałam się za smażenie 😉
W rondlu, woku lub garnku rozgrzewamy olej, a następnie nieco zmniejszamy gaz. Za pomocą dwóch łyżek nabierałam stosunkowo małe porcje ciasta (rośnie w czasie smażenia) i łyżkami formowałam pączki, którym wyglądem bliżej było do racuchów. Cóż, liczą się intencje 😀 Następnie wrzucałam ciasto do oleju i smażyłam z obu strona na złocisty kolor. Za pomocą łyżki cedzakowej wyławiamy gotowe pączki i przekładamy na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym, aby usunąć nadmiar tłuszczu. Po przestudzeniu możemy ewentualnie posypać cukrem pudrem, czego ja już nie zrobiłam, bo go zwyczajnie nie lubię. Pączusie nie są zbyt słodkie, więc i wyrzuty sumienia z powodu nadprogramowych kalorii nieco mniejsze 😀

Smacznego 🙂

Jeśli podobał ci się ten wpis skomentuj go, zalajkuj na fanpejdżu, udostępnij dalej lub polub mnie na FB 🙂 Dziękuję, poczuję się doceniona 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.